Jak nie marnować jedzenia w święta? Mięso i wędliny w duchu Zero Waste

Święta to magiczny czas, pełen rodzinnych spotkań i… suto zastawionych stołów. Lubimy hojność i biesiadę… Ale czy wiesz, że według statystyk w okresie świąt Bożego Narodzenia marnuje się średnio 1,6 kg jedzenia na osobę, co przekłada się na około 61,7 tys. ton zmarnowanego jedzenia w całym kraju.? To szokujące! Problem dotyczy również mięs i wędlin, które stanowią serce wielu tradycyjnych świątecznych dań. Tymczasem bycie zero waste wcale nie oznacza rezygnacji z obfitości i tradycyjnego smaku. To po prostu mądre planowanie i kreatywność w kuchni. Gotów na rewolucję w świątecznym gotowaniu? Zobacz, jak nie marnować jedzenia w święta i co zrobić z resztkami ulubionych mięs i wędlin.

Spis treści:

  1. Jak nie marnować jedzenia w święta? Mięso i wędliny w duchu Zero Waste
  2. Planowanie to niemarnowanie: zacznij od menu i listy zakupów
  3. Jak oszacować porcję wędliny i mięsa na osobę?
  4. Lista zakupów i odporność na złudne promocje
  5. Przedłuż życie świątecznym resztkom

Planowanie to niemarnowanie: zacznij od menu i listy zakupów

Marnowanie jedzenia w święta jest zjawiskiem, któremu można skutecznie przeciwdziałać, zaczynając już na pierwszym kroku: zakupach! Nadmierny optymizm podczas planowania menu to główna przyczyna, dla której na naszych stołach ląduje zbyt wiele produktów. Czasy “zastaw się, a postaw się” zostawiamy w minionych czasach! Kluczem do sukcesu jest precyzyjna kalkulacja i świadome decyzje, które wspierają filozofię zero waste

Jak oszacować porcję wędliny i mięsa na osobę?

Najczęstszy błąd to kupowanie „na oko”. Precyzyjne oszacowanie jest proste, jeśli zastosuje się kilka praktycznych wskaźników. Przyjmuje się, że na obiad świąteczny, gdzie mięso wołowe lub wieprzowe jest daniem głównym, wystarczy 150-200 g surowego mięsa na dorosłą osobę. Jeśli stół jest zastawiony wieloma daniami (jak to w polskie święta!), a pieczeń jest tylko jednym z wielu elementów, można zredukować tę ilość do 100-120 gramów. Przecież po obiedzie wciąż czekają na stole inne łakocie. W przypadku deski wędlin, która często bywa elementem kolacji lub świątecznego śniadania, optymalną ilością jest około 50-70 gramów różnych wędlin na osobę. Pamiętając o tych wartościach, można stworzyć listę zakupów, która jest optymalna zarówno dla portfela, jak i dla planety. Wiele konsumentów, którzy zaczęli stosować tę metodę, zauważyło, że nie tylko oszczędzają, ale i wyrzucają znacznie mniej zepsutego jedzenia

Lista zakupów i odporność na złudne promocje

Supermarkety w okresie świątecznym kuszą atrakcyjnymi promocjami i większymi opakowaniami, co łatwo prowadzi do nadmiernego załadowania koszyka. Stworzenie sztywnej listy zakupów, której konsekwentnie się trzymamy, jest najlepszą obroną przed marnotrawstwem.

Lista powinna uwzględniać tylko to, co jest niezbędne, bazując na wcześniej oszacowanej liczbie gości i daniach, które planujemy przygotować. Warto też uwzględnić daty przydatności do spożycia dla wędlin – unikaj kupowania zbyt dużych opakowań, jeśli wiesz, że nie zostaną szybko skonsumowane. To prosta, ale wysoce efektywna technika. W duchu zero waste ważne jest nie tylko ile kupujemy, ale też co kupujemy. Wybierając mięso wołowe i wieprzowe od zaufanych producentów, zyskujemy pewność co do ich jakości i smaku. Produkty premium często smakują tak dobrze, że nie potrzebują skomplikowanych dodatków, a co ważniejsze – łatwiej je wykorzystać w całości. Przykładowo, zamiast kupować wiele rodzajów pakowanych, krojonych wędlin, które szybko tracą świeżość po otwarciu, warto postawić na szynkę w kawałku i kroić ją na bieżąco. Resztę można z powodzeniem zamrozić lub wykorzystać do stworzenia zapiekanki z makaronem, domowego bulionu czy potrawki. Taka strategia minimalizuje ryzyko, że otwarte i niedokończone opakowania trafią do kosza wędlin lub zepsują się jeszcze w trakcie świąt

Jak nie marnować wędlin po świętach- porady od Zakładów Mięsnych Zarkzewscy

Przedłuż życie świątecznym resztkom

Okres Bożego Narodzenia często wiąże się z przygotowywaniem większych porcji dań niż na co dzień. Kluczowym elementem filozofii zero waste, a jednocześnie dbałości o zdrowie, jest prawidłowe zarządzanie tym, co zostaje po biesiadzie. Mięso i wędliny wymagają szczególnej uwagi w kontekście przechowywania. Rozsądne podejście do tej kwestii nie tylko minimalizuje marnotrawstwo, ale także gwarantuje bezpieczeństwo żywności, co jest absolutnym priorytetem!

Aby zachować pełnię smaku, soczystość i – co najważniejsze – bezpieczeństwa mięsa po obróbce termicznej, należy ściśle przestrzegać zasad chłodzenia. Eksperci ds. żywienia są zgodni: czas i temperatura to czynniki krytyczne.

Po ugotowaniu resztki powinny trafić do lodówki w ciągu maksymalnie dwóch godzin. Warto podzielić duże porcje na mniejsze, by proces chłodzenia przebiegał szybciej i równomiernie. Nie dopuszczaj do sytuacji, w której pieczeń biesiaduje na stole aż do wieczora, a schabowe leżakują długo po podaniu deseru.

Szczelność to podstawa! Zarówno gotowane mięso, jak i otwarte wędliny, muszą być przechowywane w hermetycznych pojemnikach. Zapobiega to wysychaniu, przejmowaniu zapachów z innych produktów, a także ogranicza kontakt z zanieczyszczeniami z powietrza.

Mięso przeznaczone do zamrażarki należy zawsze podzielić na porcje, które będą jednorazowo wykorzystane. Ugotowana pieczeń, na przykład z wołowiny, powinna zostać pokrojona na plastry, które łatwo rozmrozić, a surowy gulasz wołowy lub mielone mięso wieprzowe – na mniejsze pakiety. Ułatwia to nie tylko późniejsze odmrażanie, ale także pomaga w efektywnym planowaniu posiłków. Zawsze należy pamiętać, że nawet najlepiej przechowywane wędliny mają ograniczony termin przydatności po otwarciu. Wizualna kontrola i zasada „wąchaj, patrz, smakuj z umiarem” powinna być podstawą mięsnego recyklingu. Pamiętaj! Dobre praktyki przechowywania to inwestycja w jakość spożywanych posiłków i realny wkład w redukcję marnotrawstwa, wpisujący się w nowoczesne trendy odpowiedzialnej konsumpcji

Podziel się tym postem

Sprawdź także